Gaudeamus
Gaudeamus Dodaj do ulubionych Kontakt

CZARNOGÓRA - ALBANIA - BOŚNIA


OBÓZ STUDENCKI - BAŁKAŃSKI KOCIOŁ’2010

Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Albania, Chorwacja


Termin: 02 - 14 września 2010
Cena: 1150 zł

Wpłaty: całość przelewem lub gotówka przy zapisie lub zadatek 300 zł w momencie zapisu.
Ostatnia wpłata : 850 zł do 1 sierpnia 2010

PROGRAM

Dzień 1
Wyjazd z Krakowa ok. 22.00 Przejazd przez Słowację, Węgry, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę. O dokładnej godzinie i miejscu zbiórki informujemy ok. 10 dni przed imprezą wysyłając do Uczestników stosowne informacje mailem i sms-ami., z reguły jednak jest to parking koło Audytorium Maximum UJ w Krakowie przy ul. krupniczej 33.

Dzień 2
Około godz. 18.00 przyjazd do SARAJEVA!! Spacer po mieście z Pilotem Wycieczki w grupie przez ok. 2 godz. Następnie czas wolny. Niepowtarzalna okazja ujrzenia tego tajemniczego miasta zarówno za dnia i w nocy. Późnym wieczorem zapraszamy do jednej z wielu sarajewskich kawiarenek na turecką kawę, sarajewskie piwko, bośniackie "czevapi" (narodowe danie bałkańskie i bośniackie) oraz oczywiście na szklaneczkę wytrawnego, wyśmienitego, czerwonego wina (koszt wyżywienia podczas całej imprezy po stronie Uczestników)
Sarajevo, stolica Bośni i Hercegowiny, nad rzeką Miljačka w kotlinie Gór Dynarskich. To wyjątkowe miasto, w którym zderza się wschodnia kultura z Zachodem. Jedyne miasto na świecie, gdzie na powierzchni 1 km² stykają się: islam, prawosławie, judaizm, katolicyzm i protestantyzm. To także miejsce zamachu sarajewskiego w 1914 roku, który dał początek I wojnie światowej. Stolicą Republiki Bośni i Hercegowiny jest od 1947 roku. To także miejsce XIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1984. Obecnie miasto jest największym ośrodkiem kulturalno-naukowym kraju.

Dzień 3
Nad ranem przejazd do Czarnogóry, do stolicy Durmitoru – Žabljaka/u (czarnogórskie Zakopane). PRZEJEŻDŻAMY AUTOKAREM PRZEZ SŁYNNY MOST NA TARZE!!!
Most na rzece Tarze wręcz przytłacza swoją potęgą. Został wybudowany na najdłuższej rzece Czarnogóry. Kanion Tary uznaje się za najgłębszy (po Kanionie Kolorado) na świecie!!! Sam most również ma chlubną historię może, bowiem poszczycić się choćby tym, iż po jego powierzchni stąpał sam Harrison Ford podczas kręcenia jednego ze swoich filmów…
Durmitor to czarnogórski Park Narodowy wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest częścią Gór Dynarskich. Tworzą go majestatyczne wzniesienia ze wspaniałymi łąkami. W wyższych partiach gór i w miejscach zacienionych przez cały rok zalega śnieg. Dla miłośników gór Durmitor stanowi pokusę nie do oparcia!
Czarne Jezioro jest najgłębszym (49 m) i niewątpliwie najbardziej urokliwym akwenem Durmitoru. Nieopodal góruje nad nim Međed, którego olbrzymia ściana skalna przykuwa wzrok odwiedzających Czarne Jezioro turystów niemal od razu.
Nasza podróż zaprowadzi nas do samego serca Durmitoru - miejscowości Žabljak, położonej na 1450 m n.p.m., która dla Czarnogórców jest tym, czym dla Polaków Zakopane. Nocleg w kwaterach prywatnych (dwuosobowe domki drewniane ze wspólnymi prysznicami oraz 3, 4, 5 osobowe pokoje w domach murowanych ze wspólnymi łazienkami)
Koszty wstępów do Parku Narodowego "Durmitor" po stronie uczestników (2 euro od osoby za 1 dzień).

Dzień 4
Górska wyprawa trekkingowa na najwyższy szczyt Durmitoru - Bobotov Kuk (2523 m n.p.m). Mniej zaprawieni w wycieczkach wysokogórskich mogą wyjechać kolejką krzesełkową na drugi co do wysokości szczyt Durmitoru - Savin Kuk (2313 m.n.p.m). Po obejrzeniu cudownej panoramy Durmitoru z Žabljakiem w tle, zjeżdżamy na dół i udajemy się na spacer wokół Czarnego Jeziora, które jest najgłębszym (49 m) i niewątpliwie najbardziej urokliwym jeziorem Durmitoru (wycieczka na Bobotov Kuk przeznaczona dla osób z doświadczeniem wysokogórskim i z odpowiednim ubiorem – buty trekkingowe, wycieczkę prowadzi przewodnik z Durmitoru; koszt wyjazdu na Savin Kuk – ok. 7 EURO po stronie uczestników)
Po powrocie z trekkingu i spaceru wspólne ognisko z "Nikšićkim na Ty" (Nikšićko - najsłynniejszy browar czarnogórski) Nocleg

Dzień 5
Przejazd od Szkodry (Skadra) w Albanii. Zwiedzanie miasta i zamku Rozafa w Szkodrze.
Albania; malutki (nieco mniejszy niż nasze województwo wielkopolskie!), lecz bardzo górzysty kraj położony u wybrzeży Adriatyku i Morza Jońskiego. W swoje terytorium włącza również część Jeziora Szkoderskiego (Skadarskiego). Większość mieszkańców Albanii to muzułmanie. Mówi się o niej jako o krainie mercedesów i … wendety! To niezwykle specyficzny kraj, który warto zobaczyć choćby ze względu na swoją odmienność.
Szkodra jest największą atrakcją turystyczną północnej Albanii. W mieście trzeba zwiedzić starożytną twierdzę Rozafa, usytuowana na wzgórzu, z której rozpościera się malowniczy widok na Jezioro Szkoderskie. Ścieżka prowadząca do niej jest bardzo stroma, nie nadaje się dla wozów, a marsz nie jest nawet długi, trwa około 10 minut. Przez dziesięć minut wędruje się przez wąska, kamienistą ścieżkę, która wije się jak wąż, prowadząc do wielkiej bramy naszej fortecy. Wchodząc przez bramę zaskakuje mleczna biel ścian, wygiętych w łuki i wszystko to przypomina o starej legendzie szkoderskiej, związanej z tym urokliwym miejscem. Miasto ma niezwykle burzliwą, lecz interesującą historię.
Warto również odwiedzić Ołowiany Meczet.
Przejazd do Budvy, zakwaterowanie w prywatnym pensjonacie (pensjonat oddalony 450 m od morza; zakwaterowanie w pokojach 2, 3, 4-osobowych z łazienkami)

Dzień 6
Plażowanie i kąpiele w Adriatyku oraz zwiedzanie Budvy, która od lat zasłużenie utrzymuje status modnego i niezwykle popularnego kurortu.
Miasto było znane już od IV w. p.n.e. jako osada iliryjska, mimo burzliwej historii Budva zachowała typowo śródziemnomorski urok: wąskie uliczki z kamiennymi domami, małe placyki ocienione rozłożystymi palmami, ogrody z oleandrami i drzewami cytrusowymi – wszystko jakby specjalnie stworzone po to, by zapewnić chłód w upalne dni.
Zwiedzanie najlepiej rozpocząć spacerując po murach otaczających stare miasto. Niezwykłą popularność wśród turystów Budva zawdzięcza nie tylko swej niepowtarzalnej architekturze, ale także łagodnemu klimatowi, bujnej roślinności – gajom oliwnym, figowcom, drzewom cytrusowym i palmom – a także obszernym, dobrze zagospodarowanym plażom (koszt zwiedzania po stronie Uczestników ok. 2 EURO)

Dzień 7
Wycieczka fakultatywna do Dubrownika. Wyjazd z Budvy i przejazd do Dubrownika. Zwiedzanie Dubrownika.
Dubrownik - nie bez przyczyny nazywany jest "Perłą Adriatyku". Wyjątkowo piękne położenie Starego Miasta na półwyspie u podnóża wapiennego łańcucha górskiego Srđ (412 m n.p.m.) oraz wspaniała egzotyczna i niezwykle bujna roślinność przyciągają tu ogromne rzesze turystów. Stare Miasto w Dubrowniku uznane zostało za światowe dziedzictwo kultury UNESCO. Można je podziwiać podczas spaceru po murach obronnych miasta.
"Kto szuka raju na ziemi, niech przyjedzie do Dubrownika"- powiedział kiedyś Bernard Shaw, a miliony turystów ze wszystkich zakątków świata powtarzają to za nim rokrocznie. W czasie naszego pobytu w Dubrowniku należy odwiedzić koniecznie tajemniczą, przeklętą wyspę Lokum.
Wycieczka fakultatywna w cenie ok. 40 EURO ( w cenie wycieczki znajduje się transport, opłaty graniczne, opieka Pilota, TAXA w Dubrowniku, parking, przewodnik po Dubrowniku, bilety wstępu na mury obronne) Dla wytrwałych dodatkowo rejs na wyspę Lokrum (wspaniałe miejsce do zdjęć Dubrownika od strony morza) za dodatkową opłatą ok. 5 EURO. Wycieczka fakultatywna organizowana jest przy minimum 30 uczestnikach.
Powrót i nocleg w Budvie.

Dzień 8
Plażowanie i kąpiele w Adriatyku. Dla każdego coś miłego! W zależności od preferencji można wypożyczyć rower wodny, kajak, skoczyć na bungie lub podziwiać Adriatyk z lotu ptaka czyli udać się na parasailing...

Dzień 9
Wycieczka fakultatywna: Jezioro Szkoderskie - Lovćen.
Przejazd na masyw Lovćen, na szczyt Jezerski vrh (wjeżdżamy autokarem na 1665 m.n.p.m - kto się boi zamyka oczy!!!)
Park narodowy " Lovćen " to nie tylko góry i Jezerski vrh. Lovćen jest dla Czarnogórców tym czym był Olimp dla starożytnych Greków . Historyczne i kulturowe czynniki zdecydowały o tym , że to szczególne miejsce uznano parkiem narodowym . Jazda serpentynami Lovćen może przyprawić o zawrót głowy . Niektórzy mówią , że w pogodny dzień można zobaczyć z Lovćenu Włochy . Na szczycie nazywanym Jezerskim vrhem, góruje mauzoleum największego czarnogórskiego władyki i poety Piotra II Petrovica Njegoša . W 1951 r w setną rocznicę jego śmierci rozpoczęto budowę mauzoleum . Ogromne bloki i figury z granitu były transportowane na wysokość 1654m .
Z Lovćenu udajemy się do miejscowości Virpazar położonej nad Jeziorem Szkodreskim. W Virpazarze przesiadamy się na wycieczkowy statek, który opłynie z nami najciekawsze zakątki tej części Jeziora Szkoderskiego. Mijamy m.in. wysepkę, na której znajduje się dawne więzienie z czasów króla Mikołaja I z początku XX wieku, nazywane czasem Alcatraz.
Jezioro Szkoderskie to największe na całym półwyspie bałkańskim jezioro krasowe, tworzące ogromne rozlewiska, a jednocześnie park narodowy z rzadką fauną (można tu spotkać pelikany) i florą. Zachwyca pięknem o każdej porze roku. Zmienia się przy tym jak kameleon. Wczesną wiosną, gdy stan wody jest najwyższy, zalewa nadbrzeżne łąki i drogi. Zatopione góry – wyspy przypominają wtedy obrazki z dalekich Chin. Latem cieszy oko zieleń porośniętych drzewami brzegów, zimą stonowane barwy powodują, że jezioro wygląda jak ze starej, czarno-białej fotografii. Przez Jezioro Szkoderskie przebiega granica albańsko – czarnogórska. Najlepszym sposobem na zwiedzenie akwenu jest rejs łódką lub statkiem. I tego właśnie zasmakujemy. W czasie naszego rejsu zawiniemy na bezludną plażę „Piasacac” gdzie będziemy mogli wykąpać się w jeziorze oraz ucztować spożywając smażonego karpia!
Wycieczka fakultatywna w cenie ok. 40 EURO (w cenie wycieczki transport, opieka Pilota, opłaty drogowe i parkingowe, wstęp do Parku Narodowego Jeziora Szkoderskiegp, ok. 2 godzinny rejs po Jeziorze Szkoderskim, obiad na „Piasacacu” – smażony karp – sałatki – pieczywo – wino ; wstęp do parku Narodowego Lovćen, wstęp do Mauzoleum Petara Njegosa na Lovćenie). Wycieczka fakultatywna organizowana jest przy minimum 30 uczestnikach.

Dzień 10
Plażowanie i kąpiele w Adriatyku

Dzień 11
Wycieczka - Rejs po jedynym „fiordzie” na południu Europy - Boka Kotorska
Boka Kotorska- jest to głęboko wcinająca się w ląd zatoką o niezwykłym kształcie, przypominającym niektórym usta (po włosku bocca to właśnie usta), składającą się z pięciu mniejszych zatok. Zatokę otaczają szare, wapienne góry, co wspaniale kontrastuje ze szmaragdowym kolorem wody. Na jej brzegach leżą liczne stare, zabytkowe miasteczka i niewielkie porty. Jest to niewątpliwie najatrakcyjniejszy fragment czarnogórskiego wybrzeża dla turysty, którego zainteresowania wybiegają poza opalanie się na plaży. W trakcie wyprawy zwiedzamy takie miejsca jak Hercegnovi - średniowieczna twierdza obronna, dla chętnych – Plava/ Modra Špilja - jaskinia na Adriatyku, gdzie wpływamy małym stateczkiem i kąpiemy się w pieczarze (koszt to ok.3 euro od osoby), wysepka Matki Boskiej Na Skale ( Gospe od Skrpjela ), dawny austriacki fort Mamula na jednej z wysp.
W trakcie wycieczki zwiedzamy Kotor - miasto wpisane na listę UNESCO. Miasto otoczone murami obronnymi ( 4,5 km), z arcyciekawą zabudową i zabytkami. Jedna z największych atrakcji turystycznych tej części Europy.
Wieczorem ostatnie chwile na Riwierze Budviańskiej – pożegnalne kąpiele, zakupy, pamiątki, pakowanie bagaży … Nocleg w Budvie.
Wycieczka fakultatywna w cenie ok. 40 EURO (w cenie wycieczki transport, opieka Pilota, opłaty drogowe i parkingowe, ok. 6 godzinny rejs po Boce Kotorskiej, zwiedzanie Hercegnovi, zwiedzanie wyspy Matki Boskiej na Skale, wstęp do Kościoła (bezpłatny) i Muzeum (płatne 1 €) na wyspie Matki Boskiej Na Skale, wstęp do Kotoru i zwiedzanie miasta.) Wycieczka fakultatywna organizowana jest przy minimum 30 uczestnikach.

Dzień 12
Wyjazd z Budvy ok. Po drodze przez około 3 godziny zwiedzamy Mostar.
Mostar - miasto na liście UNESCO, które swoją nazwę zawdzięcza kamiennemu mostowi, będącemu jego symbolem i jednocześnie najcenniejszym zabytkiem. Wybudowany został w 1566 r. nad rzeka, Neretwą. Symbolizuje połączenie kultury Wschodu z kulturą Zachodu. W zasięgu miasta jednoczą się wyznawcy trzech Kościołów – muzułmanie, katolicy i prawosławni. Każdy, kto je odwiedzi ulega magii roztaczającego się niemal wszędzie orientu. W mieście warto zobaczyć Kujundžiluk czyli stary bazar, ruiny Starego Fortu Tureckiego oraz kilka mostów. u na pewno będzie wspaniałym zwieńczeniem aktywnego dnia gdyż można tam zażyć relaksu z kąpielą włącznie! Dodatkowe koszty: wstęp do meczetu Koski Mehmed-Paszy i na minaret - ok. 3 euro od osoby, wstęp do domu tureckiego - ok. 2 euro od osoby.

Dzień 13
We wczesnych godzinach porannych przyjazd do Budapesztu. Jeszcze trochę odpoczynku w autokarze, a potem zwiedzamy stolicę Węgier wraz z odświeżającą kąpielą w cudownych źródłach termalnych. Wieczorem około godz. 19.00 przyjeżdżamy do Krakowa.

ŚWIADCZENIA:

Transport autokarowy
Opieka Pilota Wycieczek
• Uczestnicy grupowych imprez są ubezpieczeni w AXA Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji S.A. Przedmiot i suma ubezpieczenia zagwarantowane przez BT Gaudeamus:
• „Koszty Leczenia - KL” wraz z „Assistance” - Europa 10.000 EURO;
• „Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków – NNW” – Europa 2000 EURO ;
• „Bagaż Podróżny BP” – Europa 200 EURO ;
• „Koszty Ratownictwa KR” przy imprezach amatorskim uprawianiem sportu – Europa i Świat 5000 EURO
• Przedmiot i suma ubezpieczenia opcjonalnego (do indywidualnego wykupu):
• „Koszty Rezygnacji z Imprezy Turystycznej KRIT” – cena imprezy lecz nie więcej niż 4000 EURO (składka opcjonalna 3,5 procent ceny imprezy; składkę uiszcza się w ciągu 4 dni po podpisaniu umowy jeśli do rozpoczęcia imprezy pozostaje więcej niż 30 dni, jeśli umowa zostaje podpisana w okresie krótszym niż 30 dni do rozpoczęcia imprezy składkę należy uiścić w dniu podpisania umowy)
DOKŁADNE POSTANOWIENIA W ZAKRESIE POWYŻSZYCH UBEZPIECZEŃ ZAWARTE SĄ W OWU – OGÓLNYCH WARUNKACH UBEZPIECZENIA, KTÓRE BT GAUDEAMUS PRZEDSTAWIA NA WŁASNEJ WITRYNIE INTERNETOWEJ – SUGERUJE SIĘ WIĘC ZAPOZNANIE SIĘ Z OWU AXA
Noclegi ( 2 noclegi w Durmitorze w domkach drewnianych oraz 3, 4, 5 osobowych pokojach ze wspólnymi łazienkami ;         7 noclegów w Budvie w prywatnym pensjonacie 450 m od morza w pokojach 2, 3, 4
Organizacja wycieczek fakultatywnych za dodatkową opłatą wg Programu z minimalną ilością Uczestników - 30 osób

CENNE INFORMACJE


Wszyscy Uczestnicy muszą mieć przy sobie Paszport ważny co najmniej 6 miesięcy.
Na imprezę zabieramy
Wygodne buty wycieczkowe, a dla śmiałków zamierzających zdobyć Bobotov Kuk (2523 m.n.p.m.!!!) – obowiązkowo „obuwie górskie”!
Kurtka przeciwdeszczowa (miejmy nadzieję, ze pogoda będzie nam sprzyjać, ale w górach może okazać się bezcenna!)
Ciepła odzież (bluza lub polar - ochroni przed wiatrem od morza lub jeziora, no i w górach na pewno się przyda…)
Kubek, nóż itp.
Kremy z filtrem także mogą się przydać
Nawilżone chusteczki kosmetyczne (świetnie spełniają swoją rolę szczególnie podczas podróży)
Podstawowe lekarstwa (przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, przeciw zatruciom itp.)
Płyty DVD lub kasety video z filmami (w autokarze spędzimy trochę czasu, więc będzie trzeba go sobie jakoś umilić)
Płyty CD z muzyką (choć zapowiadamy, iż muzyka bałkańska będzie wiodła prym podczas tej imprezy J)

Wyżywienie
Radzimy ograniczyć prowiant, gdyż będziemy zatrzymywać się na posiłki w okolicznych knajpkach, w samej Budvie zaś jest wiele miejsc, gdzie można dobrze i niedrogo zjeść. Proponujemy zabrać zupki instant, zrezygnować z „przetworów słoikowych”.

Wycieczka trekkingowa na Bobotov Kuk jest wyzwaniem tylko dla osób, które miały do czynienia z chodzeniem po Tatrach Wysokich. Rozumie się samo przez się, iż osoby, które nie będą posiadać odpowiedniego sprzętu, ubioru - nie będą mogły uczestniczyć w tej wyprawie.

Pieniądze
Walutą uniwersalną, a w Czarnogórze obowiązującą jest EURO. Ceny wyżywienia są bardzo podobne do polskich cen, sugerujemy więc kieszonkowe w wysokości min ok. 150 EURO. Wycieczki fakultatywne, na które naprawdę trudno nie pojechać to koszt ok.  120 EURO (pieniądze zbiera Pilot w trakcie trwania imprezy). Na pewno trzeba liczyć się z tak zwaną żelazną rezerwą - funduszem awaryjnym , najlepiej w wys. co najmniej 100 EURO.


OPINIE UCZESTNIKÓW (2009)


Patrycja Wierzbicka

Nie mam czasu rozpisywać się zbytnio, nadmienię tyko, iż wyjazd był moim zdaniem bardzo dobrze zorganizowany, atrakcyjny pod wieloma względami. Dostarczył niezapomnianych wrażeń wzrokowych (malownicze krajobrazy, cudowna architektura bałkańskich miasteczek, groźne zębiska szczytów Durmitoru...), słuchowych (jazz "na żywo" w pewnym uroczym zakątku starego miasta w Budvie), smakowych (rakija, pleskavica, ćevapi i tajemniczy kajmak, który nieomal stał się legendą), dotykowych (spotkanie z jeżowcem) i wielu, wielu innych.
Piloci oraz kierowcy lawirujacy po krętych górskich drogach spisali się na medal. Warunki zakwaterowania były ok.
Jedynym minusem, który przychodzi mi do głowy jest to, że w cenie wycieczki nie ma wyżywienia, choćby śniadania. Nie jest to jednak dużym problemem, gdyż w najbliższej okolicy ośrodka, w którym mieszkaliśmy jest mnóstwo miejsc, gdzie można dobrze sobie pojeść.

Marcin Kaczor
Bałkany są przepięknym skrawkiem europy. Te góry i plaże są jedne z najpiękniejszych w całej europie. A Sarajewo pomimo swojej tragicznej historii robi naprawdę prawdziwej metropolii a uroku dodaje mu ta mieszanka wielokulturowości. Jestem naprawdę wdzięczny Kasi że nas po tych wszystkich przepięknych zakątkach oprowadziła bo widać że pomimo że to był jej pierwszy wyjazd jako pilota robiła to z pasją. Będę na pewno bardzo tęsknił za Bałkanami i pewnie jeszcze bardziej za ich jedzeniem:P. Chciałbym wam podziękować za naprawdę fajny wyjazd pomimo tego że było parę malutkich niedociągnięć technicznych ale to były same błahostki więc niema czym sobie zawracać głowy i pewno w przyszłym roku znowu zkorzystam z waszych usług ale może tym razem gdzieś dalej:

Piotrek Wierzbanowski
Jeżeli wskoczyć z kimś w "Kocioł Bałkański" to tylko z Gaudeamusem, przede wszystkim atmosfera!!!!!!!!!, Aż trudno uwierzyć, że Kasia pilotka z Gaudeamusa była pierwszy raz z grupą, a to dlatego ze Sławikiem wymiatali - radząc sobie z organizacją jak jeździli co tydzień na Balkany. Poza tym elastyczni ludzie, jak ktoś chce robić coś na co ma ochotę, to sobie robi niezależnie od planu ): PS. Rafting na Tarze w Monte Negro, to także piękna sprawa.

OPINIE UCZESTNIKÓW (2008)

Wojtek Krzemień:
Pędzi autobus przez Bałkany
Uśmiechnięte miny mamy.
Zaś w górzystej Czarnogórze,
Powspinamy się po górze.
Tak wycieczka wyglądała,
Każda buzia w głos się śmiała,
Morze w Budvie się spieniło,
Gdy nas wszystkich zobaczyło.
Zaś w Albanii na ulicy,
Zobaczyliśmy jak rzeźnicy,
Barana ze skóry odrapują,
Ludzie wesoło nam pomachują…
Kasia Maciąg: Znakomity wyjazd, wszystko dopięte na ostatni guzik, choć program był bardzo napięty. Udalo nam się zobaczyć naprawdę wiele w tak krótkim czasie. Ale i tak najważniejsi na takich wyjazdach są ludzie, którzy tworzą klimat. W tym wypadku był po prostu znakomity skład, wszyscy bardzo życzliwi i troskliwi, nawet o to, by nikomu poziom alkoholu we krwi za bardzo nie spadł ;)
Najstarsza53 (Ania S.): super i w kotle, tylko zabrakło Macedonii… Żywiołowa Ania - pilotka jak przyprawy bałkańskie dodawała imprezie smaku i „smaczków” w jej opowieściach o mijanych miejscach było w sam raz… Może w przyszłym roku pojedziemy na dłużej (17 – 19 dni) do… Albanii, gór bułgarskich Riły i niepoznanej Macedonii…
Dawid Then: Wyjazd był dla mnie jedyny w swoim rodzaju. Dlaczego? Zaraz odpowiem!
1) Ludzie tworzyli zgrany kolektyw w różnych dziedzinach życia, od mentalności do…
2) Rozmaitość wycieczek spowodowała, że czułem się, jakbym był na jakimś tournee połączonym z rozmaitymi imprezami; bajeczne krajobrazy, widoki…
3) Świetna organizacja pracy przewodnika pod każdym względem!
4) Świetni kierowcy !
5) Jednym słowem mówiąc – wycieczka była jedyna i niepowtarzalna!
6) Gaudeamus – jesteś wielki!
Kotle Bałkański – zafundowałeś mi raj życia!!!
Ania Cebulska i Asia Tisończyk: Dużem „plusem” tego wyjazdu jest nasza cudowna Ania – pilotka zaangażowana otwarta tryskająca energią zawsze uśmiechnięta Umiejętność przejścia na kompromis, ale także stanowczość jest również godna pochwały. No i oczywiście nic nie wyszłoby z naszego wyjazdu, gdyby nie wspaniali ludzie – życzliwi i weseli (z Panami Kierowcami na czele!) „Dla każdego coś dobrego” może być mottem tego wyjazdu; i góry, i morze, ARCYCIEKAWE miasta i miasteczka, palce lizać I jeden, jedyny minusie – uważamy, że Kotor powinien być ujęty w oddzielnej wycieczce lub przynajmniej można było uprzedzić, że będzie tak mało czasu w tym mieście, aby co bardziej ciekawscy turyści mogli go obejrzeć na własną rękę. Czujemy tutaj ARCYPROGRAMOWY niedosyt! No i jeszcze coś na osłodę: to nasza pierwsza, ale na pewno nie ostatnia podróż z Biurem Gaudeamus!!!
Sylwia Wrobel i Paweł Małachowski: Wyjazd zaliczamy do boskich! Bardzo dobra organizacja, świetna osoba pilotująca , zawodowość Panów kierowców była nadzwyczajna (zwłaszcza przejazd krętymi, stromymi, wąskimi dróżkami, przyprawiał o „zawrót głowy”). Nasza grupa szybko uległa integracji (tzw. nocne imprezy). Cały wyjazd uważamy za prześwietny, niezwykle ciekawy i rozwijający kulturowo. Połączenie zwiedzania z błogim lenistwem na plaży było wprost idealne. Chętnie byśmy to powtórzyli. Bardzo ciężko znaleźć jakiekolwiek minusy tejże imprezy (poza zbyt małą ilością czasu na wnikliwsze poznanie Albanii). Wycieczki fakultatywne były fascynujące. Najbardziej podobało nam się podczas rejsu po Jeziorze Szkoderskim, jednak Dubrownik także był urzekający. Zaskoczeniem były Sarajewo i Mostar – przepiękne miasta tętniące życiem mimo niedawnej wojny, która zostawiła po sobie trochę historii (sprwiła, iż ten region ma duszę). Czarnogóra była po prostu cudowna Najbardziej urzekły nas krajobrazy „2 in 1” – pejzaże morza i gór oraz jezior i gór. Niesamowite miejsce. Od tej pory będę polecać region znajomym, gdyż obszar Bałkanów jest zupełnie rajski 
Z podziękowaniami dla ekipy :*
Jacek Małańczu i Anna Czekaj: Organizacja bardzo dobra, wyjazd profesjonalnie zorganizowany i przeprowadzony (brawa dla pilotki i kierowców!) Jedyna uwaga dotyczy rejsu po Boce Kotorskiej – za dużo czasu na pływanie, za mało czasu na zwiedzanie (szczególnie Kotoru). Może da się Kotor zwiedzić osobno? Jesteśmy zadowoleni, może pojedziemy w przyszłym roku z Wami do Mołdawii?
Justyna & Beata:
Kiedy nad głową masz czarne chmury
Wybierz się z nimi doi Czarnogóry
Nerwy ukoi, serce załata
I poznasz fajny kawałek świata !
Grzegorz B. & Paulina W.: Wyjazd uważamy za udany i dość dobrze zorganizowany poza małymi niedociągnięciami, które oczywiście nie leżą po stronie organizatorów. Największym plusem tej wycieczki jest to, że w ciągu paru dni zobaczyliśmy kilka krajów, przez co wyjazd zyskał na atrakcyjności. Świetna atmosfera podczas przejazdów, wspaniałe miejsca, przesympatyczna załoga, indywidualne podejście do każdego uczestnika sprawiły, że długo będziemy wspominać tzw. „Kocioł Bałkański”. Za minus podajemy nieco mało czasu wolnego w niektórych miastach, np. w Szkodrze w Albanii. Dodalibyśmy również nocleg w Sarajewie, gdyż pierwsze dni bez snu dały nam się we znaki. Jednak największy urok leży w tym, że program zawierał wszystko, co lubimy, czyli morze, jeziora i góry. Jednym słowem: super
Łukasz Leśniak: Wycieczka bardzo ciekawa, zorganizowana profesjonalnie. Sprzyjająca integracji. Zapewniająca wrażenia zarówno dla zwolenników gór, rejsów wodnych, plażowania, a nawet lotów spadochronowych. Bardzo miła atmosfera i pani pilot Ania Doba na takiej wycieczce powinna trwać 38 godzin
Paulina P. & Magda J.: Impreza warta polecenia znajomym. W rozsądnej cenie, niezapomniane wrażenia. Można wybrać się ze znajomymi lub bez (proponujemy jednak zmianę nazwy biura na: Gaudeamor) Atmosfera kolonijna na turnusie nikomu nie pozwoli czuć się samotnym i opuszczonym. Dobrze i ciekawie ułożony program zapewnia ekstremalne przeżycia, choć z miłą chęcią spędziłybyśmy więcej czasu w Kotorze i Mostarze. Jeśli nie można zdecydować się na wybór pomiędzy górami i morzem czy jeziorami ta impreza łączy w sobie wszystko. Zdobędziesz szczyt i nie zapomnisz smaku słonej wody. Można też zaprzyjaźnić się z algami w Jeziorze Szkoderskim Proponujemy tylko lekki trening przed wyjazdem. Nogi przydadzą się do zwiedzania a mocna glowa do picia rakiji i czarnogórskiego wina
Agnieszka: Wycieczka była bardzo fajna. Zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc w Czarnogórze jak i w innych krajach. Program bardzo urozmaicony. Dobrym miejscem był postój w Zabijaku i wyprawa górska oraz 1-dniowy wypad do Albanii i powrót serpentynami z niesamowitymi widokami na jezioro szkoderskie – uznanie dla kierowców!
Dowiedzieliśmy się wiele ciekawych informacji od pilotki Ani nie tylko o historii i tradycji poszczególnych krajów, ale i sprawdzone porady! Nazwa Kocioł Bałkański doskonale pasuje do tej wyprawy! Mimo ze program na początku bardzo męczący, to również interesujący i – warto to przeżyć!
Janek Adamczyk: Wycieczka dla mnie sprawdziła się dokładnie jak w moich wyobrażeniach. Wysokie góry – wysiłek i radość, piękna opalenizna na zimę (mam nadzieję) i pogoda do ostatniego dnia. Wspaniałe morze. Mocnym atutem jest Ania - pilot (latała po autobusie jak natchniona, świetnie organizuje przejazd, tłumaczy, opowiada jako przewodnik). Myślę, że kiedyś znowu pojadę z BT Gaudeamus (oczywiście z Anią) i będzie to 3 raz.
Aneta i Daria: Podążając za słowami najlepszego bośniackiego hitu „Never ending story” – zgadzamy się, że tak, niech tramping ten nadal trwa!!! Niezapomniane chwile w gronie wspaniałych ludzi, którzy tworzyli prawdziwy bałkański kocioł pod względem zawodów i charakterów. Oczekiwaliśmy wiele – spełniło się wszystko! Góry, jeziora, morza. Od Polski po Czarnogórę, kraj za krajem, a każdy tak różny i fascynujący. Wracamy do kraju tacy sami, a jednak inni, bo bogatsi o te niezwykłe wrażenia!
Bartosz Malinowski: Profesjonalni kierowcy, pokonujący długie, mozolne drogi. Ciekawy i uprzejmy przewodnik. Dobra organizacja całej imprezy. Miła atmosfera i ciekawi ludzie.
Grupa Zwiększonego Ryzyka- podpisała kierowniczka Węgrzyn: Wycieczka świetnie zorganizowana, pełna atrakcji i wesoła. Grupa Alko-Pseudo-Zdobywców gór nie zapomni tego wypadu do konca życia (w końcu to wakacje Tysona). „Budwa została zdobyta” – powiedział Paweł, ze łzą w oku i butelką wina w ręce. I jak tu mieć jakieś zastrzeżenia???
Aldona Zakrzewska: Program świetny – w możliwie bezbolesny sposób zwiedziłam kawał świata. Był też czas na leniuchowanie, choć Budwa mnie nie zachwyciła – zbyt duże miasto. Na szczęście był rower wodny, którym można było pomyszkować po okolicznych wodach i znaleźć dzikie plaże. Trochę za malo było czasu na Kotor, ale w sumie wszystko się udało. Świetna była Albania, gdzie sama pewnie bym nie dotarła. I góry Durmitor, gdzie można było pobiegać po okolicznych szczytach. Brawo dla pilotki Ani – opiekuńczej, punktualnej i świetnie zorganizowanej. To dzięki niej nie było przestojów i zawsze byliśmy na czas.
Aneta Jurusik i Dawid Madzula:
;)
- mało muzyki regionalnej
- krótka wizyta w Albanii
- niewiedza przewodnika (brak etymologii słowa „Balkany) ;)
- relaksująca wizyta, kształcąca
- szeroka wiedza przewodnika
- stworzony świetny klimat
- spoko wycieczki fakultatywne
- dobra organizacja
Ogolna ocena: 5+
Paweł i Karolina: Najbardziej klimat wyjazdu oddaje mina Pawła na wspólnym zdjęciu na zamku w Szkodrze. Zdjęcie nr 1 do broszurki informacyjnej!
Ola: Ciekawa oferta szczególnie dla osób ceniących coś więcej poza leżeniem na plaży. Wiele interesujących wycieczek, które pozwalają poznać kulturę bałkańską. Jedyny minus to zbyt krótki pobyt w Budwie, przydałyby się jeszcze 2 dni
Wyjazd oceniam jednak bardzo pozytywnie, jednym słowem było na nim wszystko - i góry i morze. Prawdziwy kocioł bałkański
Mariola i Gosia: Wyjazd godny polecenia, dobrze zorganizowany i urozmaicony. Było wszystko co trzeba: slońce, góry, morze, plaża, zwiedzanie i… rakija! Jak w prawdziwym kotle, spotkaliśmy wiele kultur różniących się językiem, religią, strojem i kuchnią. Wycieczka do Albanii dostarczyła niezapomnianych wrażeń, podobnie jak tramping po Czarnogorze. Pilotka Ania naprawdę barwnie opowiada o historii i kulturze odwiedzanych krajów, a kierowcy dają radę na górzystych drogach. Naprawdę warto się wybrać z Gaudeamusem.

OPINIE UCZESTNIKÓW (2006)

Adam i Łukasz: Tramping po Bałkanach był niesamowitym przeżyciem, atrakcyjne miejsca, które zwiedzaliśmy wprawiały człowieka w zachwyt i wzruszenie oraz zatykały oddech w piersiach. Młoda kadra przewodników wycieczki sprawdziła się na 5 pod względem koordynacji i informacji na temat zwiedzanych miejsc. Jednym słowem SUPEEEEEER!!!
Kasia i Bernard: Bardzo miła atmosfera, przepiękne widoki oraz wiele interesujących informacji przekazanych przez naszych pilotów. Prawdziwe uznanie dla kierowców, którzy tak dzielnie spisali się na krętych drogach.
Ania Salwa i Gosia Stangret: Największe, najciekawsze i najbardziej smakowite skupisko różnorodności kulturowej i krajoznawczej – 12 dni odciętych od szarej rzeczywistości, pełne niezapomnianych chwil. Bałkański kocioł to pozytywne wibracje – nie ma to tamto! J
Ola Łęczycka: Wycieczka była cudowna, idea trampingu bardzo fajna, Sarajewo nocą, przepiękne lazurowe wybrzeża Adriatyku, przystojni Czarnogórcy i Chorwaci, po prostu idealnie… Adrenaliny dostarczyły mi albańskie dzieci, urzekł rejs po Boce Kotorskiej, Dubrownik wprost oczarował!
Wiola i Michał (Czeski Harem): Fantastyczna wycieczka w gronie studenckim, było od wszystkiego po trochu – były góry, było zwiedzanie, był odpoczynek na plaży, więc zero nudy, no i przede wszystkim jedna wielka integracja (zwłaszcza w autobusie). To wszystko z ponadprzeciętną dawką dobrego humoru i hasłami, które jeszcze na bardzo długo po wycieczce będą się z nią kojarzyć. Oprócz tego fajny pomysł nieoficjalnego spotkania wspomnieniowego po wyprawie, w kilku słowach po prostu bardzo dobrze zainwestowane 10 dni urlopu.

OPINIE UCZESTNIKÓW (2005)

Ania i Michał z Pszczyny: ” Biuro nieduże , ale całkowicie nas zaskoczyło –oczywiście pozytywnie. Zakwaterowanie na wysokim poziomie, wycieczki fakultatywne ciekawe i niedrogie- zapadają w pamięć. Polecamy gorąco! „
Katarzyna Wnuk: ”Pilotka Ania byłą bardzo miła i potrafiła przekazać mnóstwo informacji i ciekawostek- tu ogromne uznanie. Apartamenty świetne, bardzo domowa atmosfera. Jeśli chodzi o region w którym byliśmy, to jest to raj na ziemi ( żaden Egipt, Tunezja czy Turcja się nie umywa)!
Ilona Obora: ”Naprawdę rzetelnie zorganizowana wycieczka bez żadnych przykrych niespodzianek. Wysoki poziom przygotowania, otwartość na propozycje uczestników i bardzo przystępna cena (biorąc pod uwagę zakwaterowanie i ilość darmowych wycieczek )- to właśnie główne atuty wyprawy. „

ZAPISY

Biuro Sprzedaży:
ul. Loretańska 6/1
31-116 Kraków

Biuro czynne:
09.00 - 17.00 (pon - pt)
10.00 - 14.00 (sob)

Telefony:
12 430-07-64 (g. 9.00 - 17.00)
12 641-00-66 (g.18.00 - 22.00)
501 51 51 79 (g. 09.00 - 22.00)

email: admin@gaudeamus.com.pl
Gadu-Gadu: 7763231 (g. 9-17) oraz 2944477 (g. 19-22)
Konto bankowe (Inteligo): 50 10205558 1111 1280 1960 0087

Pokaż Czarnogóra - Albania - Bośnia na większej mapie
- Początek wyprawy
- Istotny punkt wyprawy

Galeria zdjęć

 
Nasze konto na Facebook'u | Gaudeamus
Wyspa Wielkanocna | Peru | Meksyk | Kostaryka | Kenia Tanzania | Syria - Jordania tramping | Mongolia | Chiny | Tybet | Nepal trekking | Indie | Indochiny | Tajlandia Laos Kambodża | Singapur Indonezja Malezja | Chorwacja wycieczka | Czarnogóra | Rosja | Krym | Obóz narciarski | Narty Włochy | Sylwester w górach
Przewodnik Kraków | Kurs pilota | Kurs wychowawców | Kurs przewodnika Kraków | Kurs przewodników beskidzkich | Kurs kierowników

Agencja Interaktywna Kraków Indie